Jak donoszą badania firm analitycznych z Polski i Francji, w trzynastu europejskich krajach wartość sprzedaży przez Internet w roku 2010, zwiększy się o prawie 120% w porównaniu do roku 2006. Tak znaczny wzrost handlu e-commerce, pozwoli na osiągnięcie kwoty bliskiej 200 mld euro. Skąd taki wzrost? Wszystko dzięki małym firmom i prywatnym gospodarstwom domowym, które postawiły na ten niewątpliwie coraz bardziej popularny kanał sprzedaży. Na tle grupy państw wyróżniają się zwłaszcza wyniki Rosji i Portugalii, gdzie tempo wzrostu wyniesie 317 proc. Polska z dynamiką na poziomie 206 proc. zajmuje w grupie zbadanych rynków wysoką, czwartą pozycję.
Wyprzedziły nas jeszcze Włochy, gdzie sprzedaż w sieci wzrośnie do 2010 r. o 216 proc. i osiągnie wartość 11,9 mld euro. W naszym kraju w tym czasie wartość rynku ma wynosić niemal 2 mld euro wobec 0,6 mld euro w 2006 r. W całej Europie Środkowo-Wschodniej wzrost rynku znacznie przekracza 100 proc. Jednak pod względem wartości obrotów generowanych w tym kanale sprzedaży daleko nam do potęg z Europy Zachodniej.
W Niemczech i we Francji, choć tempo wzrostu jest nieco wolniejsze, i tak przekracza 100 proc. W tych krajach wartość sprzedaży w Internecie wyniesie w 2010 r. odpowiednio 53,9 mld euro oraz 33,1 mld euro. Na tym tle zdecydowanie najwolniej rozwija się rynek największy – w Wielkiej Brytanii dynamika wzrostu wyniesie jednak i tak 69 proc. Za trzy lata w sieci zmienią w tym kraju właściciela towary i usługi za 71,1 mld euro. Najmniejszym rynkiem, zarówno jeśli chodzi o wyniki z 2006 r., jak i te z 2010 r., jest Słowenia, gdzie według prognoz sprzedaż w sieci wzrośnie o 153 proc., do 346 mln euro.
rp.pl
Brak podobnych wpisów.
- Poprzedni wpis : Zyski z reklam w internecie wzrosną o prawie 50% w najbliższych 4 latach
- Następny wpis : Coraz więcej klientów sklepów online i systemów e-commerce

"Firma warta polecenia! Bardzo pozytywnie zaskoczyło nas szybkie tempo realizacji prac, wysoka jakość rozwiązań technicznych i fachowość pracowników w zakresie doradztwa e-biznesowego i e-marketingowego."